[WIEC] Aron, jeden z "legendarnych braci Bielskich" aresztowany za kradzież ćwierć miliona dolarów 93-letniej Polce
Jerzy Siuta
jurek w neso.com.pl
Pią, 30 Lis 2007, 18:57:24 CET
Floryda: Aron, jeden z "legendarnych braci Bielskich" aresztowany za
kradzież ćwierć miliona dolarów 93-letniej Polce
Najmłodszy z czworga braci Bielskich, wysławianych jako bohaterowie II Wojny
Światowej i ukazywanych jako organizatorzy "największego zbrojnego wysiłku
dokonanego przez Żydów celem ocalenia Żydów z Holokaustu", został
aresztowany i oskarżony o oszukanie i zagrabienie majątku 93-letniej Polki.
80-letni Aron Bielski (obecnie nazywający się "Aron Bell"), wraz z 58-letnią
żoną Henryką, oskarżeni zostali przez policję w Palm Beach (Floryda) o
oszukanie staruszki, której obiecali zorganizowanie wakacji w Polsce oraz o
dokonanie kradzieży 250 tysięcy dolarów z jej kont bankowych. Aron Bielski
vel Bell wraz ze swoją żoną przewieźli panią Zaniewską do Polski, gdzie
jednak zamiast obiecanych i zaplanowanych wakacji, porzucili ją zostawiając
ją w domu starców, a sami powrócili do Palm Beach. "Dziękuję Bogu, że
znaleźliście mnie" - powiedziała pani Zaniewska, gdy w końcu udało się ją
zlokalizować w jednym z domu starców.
Według obowiązującego prawa, za uknucie spisku i kradzież pieniędzy, Aronowi
Bielskiemu vel Bell i jej żonie grozi kara do 90 lat więzienia. Adwokat
Steven Gomberg broniący państwa Bell zniżył się jednak do najniższego
poziomu oczerniając panią Zaniewską o "zniedołężniałość", a co za tym idzie
o konfabulacje i demencję starczą. "Ta cała historia o tym, że państwo
Bielscy wysłali tę biedną panią do Polski celem wykradzenie jej pieniędzy,
jest niedorzecznością. [...] Nic nie zostało ukradzione. Nie utraciła ona
oni centa." - powiedział adwokat Gomberg i dodał, że to właśnie państwo
Bielscy, będący przecież w komfortowej sytuacji finansowej, pragnęli jedynie
pomóc pani Zaniewskiej w ogarnięciu jej finansów.
Pani Ewa Chyra, dyrektorka domu starców w Polsce powiedziała, że pani
Zaniewska cały czas doskonale zdawała sobie sprawę gdzie jest, co się wokół
niej dzieje, kto ją tu przywiózł. Robert Montgomery, adwokat pani
Zaniewskiej stwierdził jasno, że "Bez dwóch zdań, ukradli jej pieniądze".
Aron Bielski jest najmłodszym z braci Bielskich - Asael (1908 - zm. w 1944
r. w szeregach Armii Czerwonej), Tewje (1912 - zm. w 1987 r. w USA) i Zus
(1906 -zm. w 1995 w USA) - których działalność militarna na terenach
północno-wschodniej części Polski okupowanej przez Armię Czerwoną miała
"uratować 1200 Żydów". Liczne książki i akademie ku czci braci Bielskich nie
wspominają jednak ciemnych stron ich działalności. Dopiero kilka lat temu
Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął wyjaśnianie, znanego z wielu źródeł i
dobrze udokumentowanego zarzutu o udział w likwidacji wioski Naliboki 8 maja
1943 roku przez bandy ("oddziały wojskowe") Tewje (Tuwii) Bielskiego.
Wyjaśnienia wymaga też udział band braci Bielskich, którzy wraz z Armią
Czerwoną dokonali likwidacji 600-osobowego ugrupowania partyzantów Armii
Krajowej w Puszczy Nalibockiej.
Zamiast poznania prawdy, świat będzie niedługo świadkiem festiwalu
medialnego kłamstwa, gdyż właśnie za około 6-8 miesięcy Hollywood ma
wypuścić swoją kolejną superprodukcję - film pt Defiance ("Opór") o braciach
Bielskich w reżyserii Edwarda Zwick. Film już reklamuje środowisko żydowskie
i prosyjonistyczne w Polsce poprzez swoją tubę propagandową - polskojęzyczne
pismo Gazeta Wyborcza, gdzie pisze się o jakże wspaniałej działalności braci
Bielskich, którzy podczas wojny "pilnują przestrzegania prawa i porządku,
przyjmują wszystkich, którym uda się do nich dotrzeć." Tak w scenariuszu
powstającego filmu jak i w artykułach Gazety Wyborczej nie znajdziemy jednak
całości bogatej działalności braci Bielskich i ich interpretacji
"przestrzegania prawa", gdy ich bandy atakowały miasteczka, wsie i osady
polskie, dokonując masakry Polaków.
Więcej informacji o liście dyskusyjnej WIEC